Długi weekend majowy – doradztwo Piotrowe i dwaj „nieogarniający” w Emaus. Kości Józefa Egipskiego i Drzewo Krzyża Świętego

OkladkaJozefaEgipskiegoW pierwszym czytaniu słyszymy, jak udzielony zostaje przez Zesłanie Ducha Świętego dar rady. Tak właśnie, po kolei wszystkie dary Ducha Świętego jako „po trzykroć” zapowiadane w Starym Testamencie, oczekiwane w Ewangelii, udzielone na początku Dziejów Apostolskich, zrealizowane zaś w podróżach misyjnych Pawła, przedstawione zostają przez św. Łukasza. Pierwszy „radził” swoim dwu żonom Lamek, by się go bały. On pierwszy ma w Biblii dwie żony, bo jedna „nie dałaby sobie rady” z nim. W odpowiedzi Bóg doradza Noemu w sprawie arki. Duchowy dar rady zapowiadało ukazanie się Mojżeszowi Boga w krzaku ognistym. Pragnienie rady w Ewangelii ukazane zostaje na całej krzyżowej drodze Chrystusa, dla której Łukasz za motto wziął słowa Kaznodziei Salomonowego, iż Bóg „dał ludziom nawet wyobrażenie o dziejach świata” – i dopowiada przy grobie Jezusa, na krótko pochowanego – „tak jednak, że nie pojmą wszystkiego, co Bóg czyni od początku do końca”.

Zesłanie tego daru odbywa się właśnie teraz, gdy – jak słyszymy – Piotr doradza wszystkim, by zwrócili uwagę na proroctwa Joela i Dawida. Otóż mianowicie „radzenie” nie polega na wymyślaniu nowych, niezwykłych recept, ale na wskazaniu na to, co sprawdzone. Tak uczyni też Chrystus w rozmowie z dwoma w Emaus – wskazując na wszystko to, co napisali prorocy. Wreszcie pod koniec Dziejów Apostolskich Łukasz opowie, jak Paweł trafnie i przekonująco doradza wszystkim, by stali się chrześcijanami.

Ale o czym mianowicie mówił Dawid, przywoływany w dzisiejszym pierwszym czytaniu przez Piotra? „Miałem Pana zawsze przed oczyma, stojącego po mojej prawicy. Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, że nie zostawisz duszy mojej w otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu”. O jakim to „Świętym” mówi Dawid? Oczywiście wiemy, że prorokuje o Chrystusie, a także o każdym Jego uczniu, o kim jednak mówi wprost? Piotr cytuje także proroka Joela, przypominającego znaki uczynione przez Boga po drodze z Egiptu. To proroctwo Joela w dzisiejszym pierwszym czytaniu zostało „wycięte”, pomyślano bowiem, że nie jest konieczne do kontekstu. Co wspólnego mają joelowe „znaki na niebie i cuda na ziemi, obłok, ogień i dym”, z Zesłaniem Ducha Świętego, o którym mówi Piotr? Co mają wspólnego z „nieuleganiem skażeniu”? Lub nawet i ze „świetlistym”, jak mówi się na chrześcijańskim Wschodzie, zmartwychwstaniem Jezusa? To znaki wyjścia narodu wybranego z niewoli w Egipcie. Znaki, na które być może w Emaus wskazywał i Chrystus, skoro uczniowie mówią: „czyż serce nie pałało w nas…” Znaki niezbędne także i nam do zrozumienia kontekstu, w którym mówi Piotr.

Ten „Święty Pański nieulegający skażeniu” z Dawidowego (a właściwie – Księgi Psalmów) proroctwa to Józef Egipski! To jego kości wywiezione z Egiptu, były pierwszą relikwią Narodu Wybranego, gdy nie było jeszcze naczynia z manną ani tablic prawa w Arce przymierza, ani także i samej arki ani Namiotu Spotkania. To jego cnoty – roztropność, uczciwość i dar prorokowania, stanowią główny temat moralny całego wręcz Pisma świętego, a z pewnością Księgi Rodzaju i pierwszej połowy Księgi Wyjścia, które można bez przesady nazwać jedną „Księgą Józefa Egipskiego”. Jego kości czekać mają w domyśle wskrzeszenia w Ziemi Świętej, gdzie do proroka Ezechiela powie Bóg: Synu człowieczy, prorokuj do kości! Czy kości te mogą ożyć? (Ez 37), a następnie Chrystus stanie przed grobem Łazarza, głośno wołając: Łazarzu, wyjdź!

Znajdujemy się u początku długiego majowego weekendu, który w szczególności poświęcony jest świętemu Józefowi (1 maja) i skarbom narodowym (2 i 3 maja). To nie pierwszomajowe komunistyczne święto „ochrzczone” zostało wspomnieniem św. Józefa-Robotnika. To dawne święto „Opieki św. Józefa” nad całym Kościołem, wypadające w łacińskim kalendarzu liturgicznym w środę III tygodnia wielkanocnego lub, dla większej okazałości, w dzisiejszą III niedzielę wielkanocną! Ponieważ niedziela ta dawniej zwana była Niedzielą Dobrego Pasterza, to przenoszono ją na następną. W ten sposób według nowego kalendarza liturgicznego Niedziela Dobrego Pasterza to już kolejna, czwarta niedziela wielkanocna.

Mamy na myśli oczywiście św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i Opiekuna Dzieciątka Jezus, ale zawsze widzimy Go na tle jego własnego patrona, patriarchy Józefa Egipskiego.

Podobnie nasze „skarby narodowe” – flagę i konstytucję – widzimy na tle największych skarbów chrześcijaństwa.

Czym dla Żydów kości Józefa Egipskiego, zamienione po pochowaniu ich na kamienne tablice Prawa, tym dla chrześcijan – relikwia Drzewa Krzyża Świętego. 3 maja łaciński kalendarz liturgiczny przynosi nam wielkie święto Znalezienia Krzyża Świętego. Wspominamy to wydarzenie sprzed 1700 lat, gdy matka cesarza Konstantyna, wyzwoliciela chrześcijan od prześladowań, św. Helena, udała się do Jerozolimy w poszukiwaniu tej cudownej relikwii i rzeczywiście ją odnalazła. Po całym świecie rozesłano cząsteczki Drzewa Krzyża Świętego, o którego mocy się przekonano, tak że nazywa się je na chrześcijańskim Wschodzie „chwalebnym i ożywczym”. Zaś 226 lat temu nasi przodkowie uznali, że właśnie w ten dzień, Znalezienia Krzyża Świętego, należy ogłosić nowouchwaloną konstytucję, wskazując w ten sposób, na jakie prawdziwe wartości się powołujemy. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę papież wyraził zgodę, by w ten dzień w Polsce obchodzono uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej, jak stało się to już potajemną tradycją w okresie rozbiorów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>