Czy w czyśćcu będą potrzebni księża?

schnorr_von_carolsfeld,_ludwig_ferdinand_-_apocalypse-400x0Wiele mówi się o zagrożeniu brakiem powołań do służby w Kościele, jednak ciągle w niektórych regionach naszego kraju jest to problem czysto akademicki, a raczej ma miejsce w Kościele bezrobocie. W wieku, gdy świecko aktywni zawodowo osiągają wyższe stanowiska kierownicze, wielu księży nie może się jeszcze doczekać samodzielnych stanowisk duszpasterskich, co rodzi frustrację. Chciałbym w związku z tym zwrócić uwagę na  pewne nieodkryte obszary kościelnej aktywności.

Za truizm można by uznać stwierdzenie, że przecież 1/3 całego Kościoła powszechnego to czyściec. Nieoczekiwaną konsekwencją tego faktu może być jednak przypuszczenie, że przecież w takim razie parafie muszą istnieć nie tylko w Kościele wojującym lub też pielgrzymującym (przynajmniej nikt ich nie definiuje wyłącznie jako „jednostek organizacyjnych Kościoła wojującego”). W Kościele triumfującym, czyli w niebie, gdzie ma miejsce doskonała i uszczęśliwiająca wiedza, funkcje parafii sprowadzają się z pewnością jedynie do wieczystej liturgii uwielbienia, lecz w Kościele cierpiącym lub pokutującym, czyli w czyśćcu – zadań dla parafii i dla księdza musi być wiele! I zadania te, wbrew pozorom, muszą być bardzo ułatwione. Odpada bowiem ziemskie przyciąganie fałszywych przekonań i złych przywiązań, atmosferyczny opór różnych religii, ograniczona widoczność naturalnej niewiedzy. Przez to wszystko, powszechna musi być tam skrajna podatność na dobrą nowinę. Dusze czyśćcowe nie są w stanie obojętnie siedzieć jak w poczekalni, pewne swojej kolejki, lecz w te pędy chciałyby do nieba. Jak nazywają to protestanci, trwa w czyśćcu z pewnością permanentne religijne przebudzenie.

Parafie czyśćcowe są jednak z natury parafiami niesakramentalnymi. Wszak sakramenty, sprawiające rzeczywistą obecność łaski, nie mogą mieć miejsca tam, gdzie na Boga się oczekuje, a nie spotyka Go. Lecz przecież obok sakramentalnych chrześcijan, wielu w czyśćcu będzie chrześcijan niesakramentalnych, a także i niechrześcijan. Parafie czyśćcowe będą totalnie ekumeniczne.

I jeszcze jedno. Nikt w czyśćcu, a więc także i tamtejsi duszpasterze, nie będą się starzeć. Nie będzie im grozić przejście na emeryturę, które przerwałoby ich dalekosiężne plany duszpasterskie. Ich parafie będą mogły zmieniać się tylko w dobrą stronę: przechodząc do niebiańskiej, wieczystej liturgii.

Tak więc, jeśli jakiś kapłan martwi się, że nie zdąży tu na ziemi objąć upragnionego samodzielnego stanowiska duszpasterskiego, to w pełni ma na to szansę w czyśćcu. I nawet liturgia tam będzie, co prawda nie eucharystyczna, lecz brewiarzowa – zapewne tak. Wszyscy, którzy nie dopowiadali brewiarza, wszyscy, którzy w swoich parafiach niechętnie , lub i wcale nie odprawiali nieszporów – całą wieczność będą mogli radować się spełnieniem swego kapłańskiego powołania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>